Wieczorny pożar w Strzybnicy
Do zdarzenia doszło 23 stycznia. Około godziny 17:30 służby zostały wezwane na ulicę Armii Krajowej w Tarnowskich Górach. W jednym z bloków, w mieszkaniu na pierwszym piętrze wybuchł pożar. Do akcji zadysponowano:
- JRG Tarnowskie Góry
- OSP "Florian" Strzybnica
- OSP Pniowiec
- OSP Boruszowice Hanusek
Na miejscu pracowali też policjanci. Razem z pomagającym im 37-latkiem, mieszkańcem sąsiedniego bloku, ewakuowali z budynku 26 osób. Mężczyzna musiał niestety zostać przetransportowany do szpitala z podejrzeniem podtrucia dymem. Kolejnego dnia, 24 stycznia, teren zdarzenia oglądali tarnogórscy kryminalni. Towarzyszył im biegły z zakresu pożarnictwa. Ustalą teraz okoliczności pojawiania się zagrożenia w obiekcie.
Przypominamy o właściwym obchodzeniu się z otwartym ogniem oraz apelujemy o stosowanie czujników dymu, które w sytuacjach kryzysowych mogą w porę ostrzec nas przed niebezpieczeństwem - apelują mundurowi.
Lokalna społeczność gotowa do pomocy
Swoją chęć wsparcia wyrazili sami mieszkańcy Strzybnicy. Jak podają członkowie Rady Dzielnicy, aktualnie wiadomo, że osoby, które ucierpiały materialnie w wyniku pożaru, otrzymały już najważniejsze rzeczy. Obecnie samorządowcy spodziewają się wiadomości, co konkretnie będzie potrzebne.
Drodzy Mieszkańcy, w związku z wczorajszym [23.01] pożarem mieszkania i Waszą ogromną troską o poszkodowanych informujemy, że obecnie czekamy na szczegółowe informacje dotyczące zakresu potrzebnej pomocy. Gdy tylko otrzymamy konkretne wytyczne, niezwłocznie poinformujemy Was, w jaki sposób będzie można się włączyć w pomoc. Wiemy, że Wasze serca są ogromne i zawsze możemy liczyć na Wasze wsparcie oraz zaangażowanie. Dziękujemy za każdą wiadomość i gotowość do pomocy! - przekazuje Rada Dzielnicy.