ZOO w Bytomiu

Przybywały tutaj tłumy z całej Polski. To było pierwsze ZOO na Śląsku

Pierwszy, oczywiście w regionie. Mało kto wie, że na terenie dzisiejszego Parku Miejskiego im. Franciszka Kachla w Bytomiu, w przeszłości działał prawdziwy ogród zoologiczny. Choć lata świetlności ma już dawno za sobą, a ślad po dawnych bywalcach pozostał głównie na fotografiach, warto poznać historię tego miejsca.

Jeden człowiek...

Bytomskie ZOO powstało z inicjatywy Ignacego Hakuby. Ten niemiecki samorządowiec i działacz społeczny w znacznym stopniu przyczynił się do ekonomicznego i społecznego rozwoju dawnego Bytomia. Warto podkreslić, że pod koniec XIX wieku, był to najbogatyszy mieszkaniec miasta. Jego majątek oszacowano na 2 miliony marek. Działacz finansował stypendia dla młodzieży, wspierał także działalność lokalnych parafii. Zafundował budowę ołtarza w kościele pw. Najświętszej Marii Panny, czy witraży w kościele pw. Świętego Jacka. Z jego incjatywy powstał również pomnik Fryderyka Wielkiego. Posiadał wiele nieruchomości w najważniejszych punktach miasta. Z czasem, jego majątek powiększał się, więc postanowił stworzyć... ogród zoologiczny, który powstał tylko i wyłącznie z jego środków finansowych.

1898-1957

Ogród został otwarty dla zwiedzających w 1898 roku. W związku z wybuchem II wojny światowej, jego działalność została przerwana. Z uwagi na zmianę granic i przyłączenie Bytomia do Polski, powojenne władze wznowiły działalność placówki dopiero w 1947 roku.

Wyjątkowa atrakcja

Drugiego takiego miejsca na mapie Górnego Śląska nie było. Kolejne obiekty powstały później - w Katowicach i Chorzowie (ZOO istnieje do dziś). Największą atrakcją ogrodu były oczywyście niedźwiedzie, które można było dokarmiać. W Bytomiu rezydował także lew, małpy, antylopy, a w specjalnie przygotowanych wolierach żyło również ptactwo. Ogród zoologiczny pamiętają głównie starsi mieszkańcy. Młodsi, jedynie z opowieści.

- Czasem sie tam chodziło. Dość takie pospolite zwierzęta, ale te małpy były do prowdy piękne,
- Największe wrażenie robiły te niedźwiedzie... Doskonale je pamiętam,
- Dziadek opowiadał mi, że w młodości wypad do bytomskiego zoo to było naprawdę coś. Nie tylko zwierzęta, ale również piękne kwiaty i rozległy teren do wypoczynku - wspominają pytani mieszkańcy.

Ogród był otwarty dla zwiedzających od kwietnia aż do listopada. Mimo niewielkiej ilości zwierząt zamieszkujących ZOO, miejsce cieszyło się bardzo dużą popularnością, nie tylko wśród lokalnych mieszkańców. W ciągu roku, odnotowywano blisko 200 tys. frekwencję zwiedzających gości. Obiekt przestał działać w wyniku powstania konkurencyjnego miejsca w chorzowskim Parku Śląskim. Oficjalne zamknięcie nastąpiło w 1957 roku, jednak ostatnie zwierzęta mieszkały w Bytomiu jeszcze przez rok. Potem zostały przetransportowane do nowego miejsca w Chorzowie.

Ślady ogrodu zoologicznego w parku

W pobliżu odkrytego basenu, można znaleźć pozostałości po wybiegu dla niedźwiedzi. Kilkanaście lat temu funkcjonowała tam Kawiarnia Pod Misiami. Większość pamiątek po ogrodzie, to niestety tylko wspomnienia, oraz fotografie, które udało się ocalić od zapomnienia.

źródło: bytom.fotopolska.eu

ZOO w Bytomiu

czytaj dyskusję

Polecamy: