Zderzenie z drzewem w Kaletach
Do pierwszej sytuacji doszło w sobotni wieczór, 14 lutego. Na ulicy Koszęcińskiej samochód wypadł z jezdni. Audi wjechało do rowu i uderzyło w drzewo. Jak podają policjanci, przyczyną było niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Kierowca, 18-letni mieszkaniec Kalet, trafił do szpitala na dalsze badania.
Wypadek między Tarnowskimi Górami i Laryszowem
Już kolejnego dnia, 15 lutego, na trasie doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. Uczestniczyła w nim 39-letnia Tarnogórzanka. Po godzinie 11:00 policjanci dostali wezwanie dotyczące samochodu, który dachował przy jezdni. Mundurowym udało się ustalić, że kierująca nie dostosowała prędkości do panujących warunków. Samochód zjechał z drogi i dachował. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale ostatecznie kobieta trafiła do szpitala karetką. Miała tam przejść obserwację.
Kolizja w Ziemięcicach
Na zakończenie weekendu, wieczorem 15 lutego miało miejsce zderzenie dwóch pojazdów na ulicy Gliwickiej. Okazało się, że to efekt źle przeprowadzonego wymijania. 66-latek z Katowic doprowadził do kolizji z jadącym z naprzeciwka 24-latkiem z Kępna. W wyniku tego Skoda zderzyła się z BMW. Na szczęście sami kierujący nie ucierpieli. Funkcjonariusze ukarali sprawcę mandatem. Apelują też o ostrożność na drogach.
Pamiętajmy, że zimowe warunki niosą za sobą spore zagrożenia. Dlatego tak ważne jest, aby ich nie zlekceważyć i zawsze kierować się rozsądkiem. Odpowiednie skupienie na drodze i respektowanie przepisów prawa powinny pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo wszystkich na drodze - przypominają policjanci.