Sport

Ważny tydzień Gwarka Tarnowskie Góry. Finał jesieni zdefiniuje cel na wiosnę (wideo)

Clipboard02

Gwarek Tarnowskie w tym roku rozegra jeszcze dwa mecze ligowe i uda się na przerwę zimową. Podopieczni Krzysztofa Górecko mogą umocnić swoją pozycję w górnej części tabeli. Dwie wpadki jednak wprowadzą nerwową atmosferę.

Ostatnie tygodnie były bardzo słabe w wykonaniu Gwarka Tarnowskie Góry. Klub z Wojska Polskiego rozegrał trzy mecze wyjazdowe i zdobył zaledwie jeden punkt. Wysokie porażki z Ruchem Chorzów (1:5) i MKS-em Kluczbork (1:4) wyraźnie pokazały, że tarnogórzanom wiele brakuje do wyżej notowanych rywali.

Wszyscy liczyli, że przełamanie nastąpi w miniony weekend. Gwarek nie dość, że wreszcie grał na własnym stadionie, to w dodatku z walczącym o utrzymanie Piastem Żmigród. Oczekiwania były duże, a skończyło się dużym rozczarowaniem. Kolejnym w tym sezonie.

Podopieczni Krzysztofa Górecko dobrze weszli w mecz, bo na początku pierwszej połowy stworzyli sobie wiele sytuacji. Brakowało jednak celności albo dobrze interweniował bramkarz ze Żmigrodu. Z czasem to goście zaczęli grać odważniej, ale i u nich szwankowała skuteczność.

Najlepsze sytuacje zobaczyliśmy po przerwie. Bliski gola był Patryk Joachim, który z kilku metrów głową próbował zaskoczyć bramkarza. Piast odpowiedział strzałem w poprzeczkę po fatalnym rozegraniu defensorów z Tarnowskich Góry. Największe kontrowersje były kilka chwil później, bo sędzia niesłusznie dopatrzył się spalonego, gdy zawodnik Gwarka wychodził sam na sam z bramkarzem.

Kibice ostatecznie nie zobaczyli bramek, a niedosyt mogą czuć obie drużyny. Na rozpamiętywanie wpadki nie ma czasu. Gwarek Tarnowskie Góry w tym tygodniu rozegra dwa mecze. Najpierw w środę z szesnastą Wartą Gorzów Wielkopolski, a potem w sobotę z trzecią Ślęzą Wrocław.

Piłkarze w tej chwili grają o spokojną wiosnę. Sześć punktów w dwóch ostatnich meczach pozwoli odskoczyć na bezpieczny dystans strefie spadkowej. Porażki z kolei mogą sprawić, że zrobi się nerwowo. W tej chwili w Gwarku nikt nie myśli o tym, aby powalczyć o podium w III lidze, bo rywale na tyle odjechali, że są poza zasięgiem.

fot. YouTube

Search