Kolejne działania w sprawie Zakładów Chemicznych w Tarnowskich Górach
Przypomnijmy, że jesienią 2025 roku rozpoczęły się duże badania zdegradowanego terenu. Prace wykonywali przedstawiciele firmy REMEA z Warszawy. W roli ekspertów towarzyszyli im reprezentanci Państwowego Instytutu Geologicznego. Więcej na ten temat w artykule: "Tarnowskie Góry rozpoczęły badania bomby ekologicznej. Co dalej z niebezpiecznymi pozostałościami po Zakładach Chemicznych?".
Proces toczy się zgodnie z harmonogramem, ale wykonawcy wystąpili z propozycją wykonania dodatkowych badań. Prace pozwoliły na odkrycie nieznanych faktów, takich jak rozproszone punkty skażeń. Wśród nowych zadań znajdą się m.in. pogłębione analizy toksykologiczne, ekspertyza stanu centralnego składowiska odpadów, model przepływu wód.
To pierwsze tak kompleksowe badania. Do tej pory przez ponad 30 lat od zlikwidowania Zakładów Chemicznych badane były stężenia, a nie toksyczności, nie oddziaływania na organizmy; w ciągu ostatnich lat - opierając się na badaniach historycznych, porównując tamte i aktualne - pojawiła się zmienność. Chcemy wiedzieć, czego jest efektem - tłumaczy burmistrz Arkadiusz Czech.
Radni wspierają badania
Tematem zajęli się samorządowcy podczas niedawnej sesji. Wczoraj, 14 stycznia, radni miejscy zdecydowali o przekazaniu dodatkowych środków na zrealizowanie badań. To 430 500 zł. Jak wyjaśniała Magdalena Budny, pełnomocnik ds. realizacji ustawy o Wielkoobszarowych Terenach Zdegradowanych, pieniądze te będą pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy, a na VAT z - Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za przyznaniem dodatkowych środków opowiedzieli się wszyscy obecni podczas obrad radni. Jakie kolejne kroki podejmie samorząd w walce z tarnogórską bombą ekologiczną?
Środki na prace (badania i plan poprawy środowiska), które w lipcu będą zakończone, są zabezpieczone (przygotowuje je firma wyłoniona w zeszłym roku w przetargu, a nadzorują wybitni eksperci z czterech dziedzin). Ale potem trzeba będzie sięgnąć głęboko do kieszeni - mam nadzieję - nie naszej, tarnogórskiej i zabezpieczyć fundusze na likwidację zanieczyszczeń i inne prace towarzyszące - stwierdza burmistrz Czech.
Może Cię zainteresować:
