Michał Tomaszowski z Nowego Chechła wicemistrzem świata w pływaniu. "Możemy mówić na pewno o radości i ekscytacji"

Młody sportowiec z powiatu tarnogórskiego stanął w tym miesiącu na podium międzynarodowych zawodów. Wziął udział w Mistrzostwach Świata OCEANMAN 2023 w Tajlandii. W dalekiej Azji udało mu się sięgnąć po srebro na dystansie 10 km w kategorii wiekowej 20-29 lat. W kategorii open uplasował się na piątym miejscu. Michał Tomaszowski opowiedział nam trochę o swoich przygotowaniach, wyzwaniach i kolejnych planach sportowych.

Jak emocje towarzyszą Panu po osiągnięciu srebra podczas ostatnich mistrzostw?

Na tego typu imprezach startowałem tylko na arenie krajowej. Emocje, które mi towarzyszyły podczas mistrzostw są nie do opisania, możemy mówić na pewno o radości i ekscytacji. Zawody zostały zorganizowane na najwyższym poziomie, a udział w nich wzięło ponad 1500 zawodników z 72 krajów, co pokazuje ogrom tej imprezy.

Jak wyglądały przygotowania do startu?

Moje przygotowania odbywały się głównie pod okiem Trenera Leszka Małyszka na basenie oraz Trenera Mariusza Suchego na crossficie. Gdy pogoda na to pozwalała, pływałem również w jeziorze, gdzie przygotowywałem się typowo pod zawody open water. W trakcie przygotowań robiłem między 8 a 10 jednostek treningowych tygodniowo, łącząc je ze studiami, pracą oraz życiem prywatnym, co przy dobrej organizacji jest możliwe, jeśli tylko się chce.

Co okazało się najtrudniejsze?

Myślę, że największym wyzwaniem podczas Mistrzostw była temperatura wody, wyższa niż w basenie nawet o 2-3°C, co powoduje szybsze zmęczenie, które odczułem na mniej więcej ósmym kilometrze, gdzie niestety z drugiego miejsca spadłem na piąte w kategorii Open. Wielkim zaskoczeniem dla mnie był fakt, że rywale nie korzystali z platformy żywieniowej, nie ukrywam - na to nie byłem do końca przygotowany. Zazwyczaj zawodnicy korzystają z niej na 2,5 km, 5 km i 7,5 km gdzie mogą zażyć żele energetyczne, napić się wody lub zjeść arbuza. Byłem świadomy tego, że może zabraknąć mi pewnego rodzaju "mocy" w organizmie, kiedy nie zatrzymam się na kilka sekund przy platformie, ale wiedziałem, że jeżeli zrobię przerwę, to mogę już nie dogonić czołówki.

Kto szczególnie Pana wspomagał w tym wyjątkowym czasie?

Na wsparcie mogłem liczyć przede wszystkim od trenerów, rodziców, dziewczyny, znajomych oraz sponsorów, bez których ten wyjazd nie zostałby zrealizowany.

Jakie kolejne plany ma Pan przed sobą?

Kolejne imprezy to Mistrzostwa Europy w Pływaniu Lodowym odbywające się w Rumuni już na początku lutego. To zupełnie coś innego. Długi dystans i ciepły klimat zamieniam na krótki i lodowy z temperaturą około 0°C-4°C.

Zawodnicy Karate Hajime w Radzionkowie

Może Cię zainteresować:

Karatecy z Radzionkowa z dwoma medalami. Świetny występ na Mistrzostwach Polski

Autor: Urszula Gołkowska

01/12/2023

Subskrybuj tarnowskiegory.info

google news icon